REKLAMA

Tabela ligowa

Team
Played Wins DRAW Lost Goals score Goals conceded Points
1 UNIA Tarnów 16 11 3 2 42 17 36
2 POPRAD Muszyna 16 9 5 2 35 17 32
3 WOLANIA Wola Rz. 16 10 2 4 35 23 32
4 SANDECJA II Nowy Sącz 16 10 1 5 40 16 31
5 TERMALICA II Nieciecza 16 9 2 5 32 22 29
6 LUBAŃ Maniowy 16 9 2 5 30 21 29
7 LIMANOVIA Limanowa 16 9 2 5 32 25 29
8 BOCHEŃSKI KS 16 7 4 5 31 27 25
9 WIERCHY Rabka Zdrój 16 7 3 6 23 20 24
10 GLINIK Gorlice 16 7 2 7 21 20 23
poniedziałek, 21 październik 2019 09:16

Pomeczowy niedosyt

Napisane przez 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wolania Wola Rz. - Watra Białka Tatrz. 1:1 (0:1)

Br.: Fryś 90+1k. - Gill 31
Żk.: Tadel, Tubek, Nowak, Adamowski - Bartos, Kostrzewa, Koprowski, Bałos
WOLANIA: Boruch, Szosta(55 Mailnowski), Tubek, Fryś, Mróz, Tadel(70 Adamowski), Hebda(55 Barwacz), Minorczyk, Michoń(75 Starzyk), Baradziej(68 Płaczek), Nowak
WATRA: Tomasik, Kuchta, Bałos, Koprowski, Kostrzewa, Gill, Aruna, Bartos, Zubek, Dudek(79 Sarna), Dziubas(79 Oliveria) 
 
   W kolejnym spotkaniu ligowym zawodnicy z Woli Rzędzińskiej dopisali do swojego dorobku jeden punkt remisując na własnym terenie z ekipą Watry Białka Tatrzańska 1:1. Nie ukrywając przewaga naszego zespołu w całym meczu była wyraźna, jednak brakowało skuteczności pod bramką Tomasika. Goście, przyjechali do Woli Rzędzińskiej, w nastawieniu defensywnym i co jakiś czas przeprowadzali kontry. Po jednym z nielicznych wypadów Watry w pole karne Wolanii, arbiter zawodów dopatrzył się faulu na zawodniku przyjezdnych i wskazał na wapno. Mimo, iż Michał Boruch wyczuł intencję strzelającego Johna Gill-a i obronił jego uderzenie z 11m., to przy dobitce tego samego gracza nie miał już szans i dość niespodziewanie goście wyszli na prowadzenie. Strzelona bramka spowodowała, że zawodnicy z Białki Tatrzańskiej, mający korzystny wynik, jeszcze bardziej skupili się na zabezpieczaniu swoich tyłów i nic w tym dziwnego. Wolania zmuszona była grać atakiem pozycyjnym i kilka razy pokusiła się o to by doprowadzić do wyrównania, jednak zabrakło skutecznej finalizacji akcji. Czas uciekał, a zawodnicy z Woli Rzędzińskiej nie potrafili sforsować defensywy gości. Dopiero w doliczonym czasie gry Wolania dopięła swego. Po faulu na Arturze Nowaku, w szesnastce Watry, rozjemca spotkania zdecydowanym gestem wskazał na 11m. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Konrad Fryś dla którego było to pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie. Jeszcze przed końcowym gwizdkiem, zespół Wolanii mógł przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść jednak uderzenie Konrada Barwacza z okolic 10m. poszybował nad poprzeczką. 
 
FOTO: Archiwum 
Czytany 257 razy
stat4u